Zanim zadasz pytanie – koniecznie przeczytaj:

Jest mi bardzo przykro, że na tak inteligentne, na tak wrażliwe listy nie jestem w stanie indywidualnie odpowiadać. Ale czytam je i biorę do serca. Obiecałem sobie, że będę dla wszystkich albo dla nikogo. Bardzo was proszę o wyrozumiałość i zrozumienie tego. Ale ja jestem jeden, a was tysiące. Odpowiadam tylko publicznie, by na odpowiedzi skorzystali również inni.

Bardzo rzadko, tylko w skrajnych przypadkach odpowiadam indywidualnie. I oby tych skrajnych przypadków najlepiej w ogóle los nie zsyłał. Bo to nie są zwykłe pogaduszki internetowe, tylko bardzo poważne sprawy. Sprawy życia lub śmierci.

Porusz jakiś temat, albo zadaj pytanie, tak byśmy wszyscy na tym skorzystali. Odpowiedź będzie pisana, video, ewentualnie w postaci milczenia, co nie oznacza, że kogoś olewam. To tak nie jest. Niekiedy najlepszą odpowiedzią jest cisza.

Jeśli możesz, nie dawaj w pytaniu linków, co ja o tym sądzę, lub co ja o kimś sądzę, lub jeszcze lepiej bym się zapoznał z opasłą książką i wyraził swoją opinię, tudzież 3 godzinny film obejrzał i dał recenzję. Nie ma takiej opcji. Nie czytam książek, nie oglądam durnych wypocin reżyserskich, czy też pseudo-dokumnetów o teoriach spiskowych, którymi cały internet jest zasrany. Bazuję tylko na własnych przeżyciach i z nich czerpię wiedzę. Jakieś informacje z internetu zrobiły ci szambo w głowie, wprowadziły niepokój, a może wręcz przeciwnie – właśnie odkryłeś eurekę? Gratuluje! Pozostań ze swoją „wiedzą” sam. Na informacje jestem przepuszczalny tylko w jedną stronę – daję, nie biorę. Bo to co daję jest z wewnątrz, a nie zewnątrz. Nie jestem zainteresowany zewnętrzem, bo w nim nie odnajduję żadnych odpowiedzi.

Nie odpowiadam na pytania na które już odpowiedziałem, czy to w książkach, czy to w filmach, czy to na stronie. Nie będę wałkował w kółko tego samego. Nie podsyłam linków dla leniwych gdzie można znaleźć odpowiedź. Sam sobie poszukaj. Bardzo dużo odpowiedzi wyłania się samych z kontekstu, wystarczy tylko czytać bez deficytu uwagi, słuchać uważnie i umysł mieć otwarty.

Miej świadomość, że moja odpowiedź może ci nieźle w dupie wodę zagotować, zmrozić krew w żyłach lub sen spędzić z powiek, ewentualnie od razu dam ci bana i już do mnie nie napiszesz. Także się dobrze zastanów o co pytasz i co piszesz. Nie wyskakuj jak Filip z konopi i nie spamuj, bo na idiotę wyjdziesz. Nie bój się pytać, po to jestem, by odpowiadać i wskazówek udzielać, jednak debilizmu, intelektualnego lenistwa, czy prób oczerniania nie toleruję.

Staraj się być samodzielny. Sam odkryj co dane doświadczenie w twoim OBE ze sobą niosło, jakie skrywało tajemnice. Zaspokój swoją ciekawość kolejnym doświadczeniem, a nie moją odpowiedzią. To ty jesteś doświadczającym i to ty czułeś, widziałeś, słyszałeś, masz informacje z pierwszej ręki ze swojego doznania. Kto będzie wiedział lepiej? Ten który przeżył, czy ten któremu dasz swój opis przeżycia? Opis jest mocno ograniczonym przekazem. To są słowa, a słowa nigdy nie zastąpią przeżycia. Szukaj dalej, a ciekawość wykorzystaj jako energię do wyjścia z ciała. Nie szukaj odpowiedzi na zewnątrz, od kogoś, to błąd. Szukaj jej w sobie i w swoich przeżyciach, kolejnych i kolejnych, tak by samodzielnie zdobyć poszerzoną perspektywę, poszerzoną świadomość, a wówczas znajdziesz nie jedną odpowiedź. Najlepszym nauczycielem jest doświadczanie, a nie zewnętrzny guru. Sam dla siebie jesteś najlepszym nauczycielem. Ufasz innym, a nie ufasz sobie? Niczego się nie bój. Do boju i zawierz sobie! To o co pytasz jest bardzo proste. Odpowiedź leży na wyciągnięcie ręki. Niekiedy wystarczy ze zdania, zabrać znak zapytania. Wsłuchaj się w swoją intuicję. Aż mnie nieraz korci by ci odpowiedzieć chociaż „tak”. Ale to „tak” nie będzie miało takiej siły, gdy nie będzie twoje.

Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie. Niech was BÓG błogosławi! Pytajcie…

Masz pytanie ?

1 + 2 =